|
Po
prostu ŁAŁ*
Bracia rolplejowcy, zakrzyknijcie, wraz ze mną, po
trzykroć radosne WOW! Bowiem stało się! Na
tegorocznych londyńskich targach ECTS, Blizzard
zaprezentował swój najnowszy projekt - World of
Warcraft będący MOM’em osadzonym w
realiach doskonale znanego nam z serii Warcraft
świata Azeroth.
Ach ta nowomowa, ciekawie brzmi WOW to MOM
(a nawet jak bliżej się temu przyjrzeć, śmiesznie
wygląda), ale cóż to u licha jest ten MOM
zapytacie drodzy Czytelnicy. Spieszę poinformować, że
MOM (Massive Online Multiplayer) to
najdynamiczniej rozwijający się gatunek gier cRPG, który
wydaje się być przyszłością nie tylko gier
fabularnych ale całej komputerowej rozrywki.
Wykorzystanie Internetu, który w ostatnich latach uległ
znacznej metamorfozie, pozwoliło na stworzenie
wirtualnych światów pełnych przygód, które zasiedlać
mogą tysiące graczy. MOM są atrakcyjne, gdyż
w trakcie gry wchodzimy w bardzo złożone interakcje
nie z wirtualnymi lecz prawdziwymi osobami. Z tą jednak
różnicą, że nasze uprzedzenia i fobie nie mają tu
najmniejszego znaczenia. Najpopularniejszymi obecnie
grami, które zarazem były pionierami gatunku są Ultima
Online i Asheron’s Call, choć dziesiątki
następców są już w drodze. Jedynym minusem tego typu
gier jest fakt konieczności dokonywania periodycznych
opłat za granie oraz brak serwerów w Polsce za wyjątkiem
całkowicie darmowego serwera Ultima Online:
Renaissance
Provector.
Wróćmy jednak do bohatera tej zapowiedzi World of
Warcraft i bliżej mu się przyjrzyjmy.
Zew Azeroth
Przedstawione przez Blizzard materiały na temat World
of Warcraft nie są może zbyt obfite, jednak
wystarczyły aby wszyscy wielbiciele RPG poczuli siłę
syreniego śpiewu bajecznego świata Azeroth, do tej
pory dla nich niedostępnego.
Stawiając pierwsze kroki w World of Warcraft
przekonamy się, że upłynęły cztery lata od wojen o
których opowiada Warcraft III: Reign of Chaos.
Na przeoranym wojnami obliczu Azeroth niedobitki
wielkich armii, które jeszcze do niedawna toczyły boje
o panowanie nad światem prowadzą desperacką walkę o
przetrwanie. Czas wojny minął, osłabione nacje pragną
jedynie odzyskać to co utraciły: odbudować zrujnowane
miasta, przywrócić handel i zapewnić przyszłość
następnym pokoleniom. Nie jest jednak przeznaczeniem
mieszkańców Azeroth wieść spokojny żywot. Nad ich
światem ponownie zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo,
z którym tym razem zmierzyć się muszą nie armie ale
bohaterscy przedstawiciele wszystkich ras. A jest ich w World
of Warcraft kilkanaście, wśród nich np. Ludzie,
Orki, Gnomy, Taureni, Elfy i Mroczne Elfy. Wybierając
rasę i klasę postaci gracz otrzyma właściwą tylko
im kombinację cech i umiejętności, które uzupełnia
schemat rozwojowy, oparty o zdobywane doświadczenie,
pozwalający na podnoszenie pierwszych i rozwijanie
drugich. Wybór rasy determinuje również do pewnego
stopnia relacje z innymi graczami, które przejawiają
się bynajmniej nie tylko rozmowami, ale również
handlem, organizowaniem się w drużyny (tak na dłużej
jak i na czas pojedynczej misji) ale również walką.
Wywodzący się z rodziny gier strategicznych World
of Warcraft posiadać ma niezwykle rozbudowany, jak
na MOM’a, system walki. Jego podstawowym składnikiem
jest nie tyle sama arytmetyka walki co zaawansowane AI
komputerowych przeciwników.
Przemierzając bezkresne kontynenty Azeroth poznawać będziemy
nie tylko innych graczy i zaludniające ten świat
NPC’ty ale przede wszystkim bogactwo samego świata.
Zbadamy dziewicze tereny, będziemy odkrywać tajemnice
i słuchać legend tej fantastycznej krainy. Dzięki
systemowi dynamicznej kreacji misji, zawsze gdzieś będzie
ktoś komu potrzebna będzie nasza pomoc, a każdy krok
będzie krokiem ku wielkiej przygodzie. Twórcy World
of Warcraft niezwykle wiele uwagi poświęcili temu
aby gracze w swojej wędrówce musieli walczyć jedynie
z wrogami, nie zaś z nieprzyjaznym interfejsem. Właśnie
dlatego jest on w WOW bardzo prosty i niezwykle
intuicyjny.
Piękny wirtualny świat Azeroth został powołany do życia
dzięki specjalnie skonstruowanemu na jego potrzeby
engine’owi graficznemu. Z jego pomocą twórcy gry
stworzyli świat, który poddali naturalnemu biegowi
rzeczy. Czas odmierzają nie tylko dni i noce, ale również
przemijające pory roku: upalne lata, deszczowe
jesienie, mroźne zimy i pogodne wiosny. W rytm tych
zmian żyje nie tylko przyroda ale i mieszkańcy
Azeroth.
Czemuż, och czemuż . . .
Wbrew wrażeniom po przeczytaniu tej zapowiedzi World
of Warcraft nie jest bliski ukończenia, a prace nad
nim potrwają jeszcze w przybliżeniu rok. Blizzard
znany jest z produktów najwyższej jakości i możemy
być raczej pewni, że czas dzielący nas do premiery WOW
zostanie przez twórców gry wykorzystany na
dopieszczenie gry do tego stopnia, że „ochy” i
„achy” w dniu premiery nie będą miały końca. Co
dla nas graczy jest zjawiskiem jak najbardziej pożądanym.
World of Warcraft posiada jednak również swój
mroczny aspekt, jest mianowicie signum tempus. W
zapowiedziach niemal wszystkich wielkich wydawców
znajdują się niezwykle obiecujące i atrakcyjne tytuły
należące wszelako do kategorii MOM. Patrząc na
różnorodność i bogactwo oferty dla zagranicznych
graczy zapewne nie tylko ja, ale i wielu innych polskich
graczy pragnęłoby zadać pytanie. Czemuż, och czemuż
przyszło mi mieszkać w kraju nad Wisłą, gdzie
zapewne nigdy nie stanie serwer World of Warcraft?
Dlatego jeszcze raz powrócę do jedynego nie tylko całkowicie
darmowego, ale ulokowanego w Polsce MOM’a Ultima
Online: Renaissance znajdującego się na serwerze
Provectora. Clair, Malcolm, Squall,
Oziriss i Mrok to osoby, którym to zawdzięczamy
i którym pragnę podziękować w imieniu wszystkich
polskich graczy i swoim własnym, rzecz oczywista.
* prawdopodobnie tak brzmi zlokalizowany WOW
Marcin
„Madmortigan” Dobkowski
|